Tymczasem pozostaje mi dwumiesięczna przerwa od grania, co już skutkuje u mnie tak zwanym wkurwem (?) i chęcią wyżycia się na innych osobach, tym na tych, które się o mnie martwią. Nastał ciężki czas dla domowników przy Fiołkowej.
Od tygodnia zafascynowana jestem obrazem zombich w Dead Walking i nie robię praktycznie nic innego, tylko oglądam ten serial. Zakochana w zombie.
Mam ochotę napisać opowiadanie. O tym co się wydarzyło. Szkoda tylko, że nadal mam (złudną i pewnie całkowicie bezpodstawną) nadzieję, że ta historia jeszcze się nie skończyła, bo aktualne zakończenie sprawia mi swego rodzaju ból.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz