Lubię ten dzisiejszy - choć nie produktywny - dzień. Bardzo dobrze jest poprowadzić wreszcie rozmowę na wyższym poziomie, dobrze jest też się zwierzyć i dostać (może nawet mimochodem) kilka rad, które mogą okazać się potrzebne.
Naprawdę nie wiem, jak to będzie. Mam nadzieję, że dobrze. Może zainspirowana dniem dzisiejszym, wreszcie będę mogła być sobą. Poza tym, trzeba byłoby się zająć pisaniem. Jeśli nie po dobroci, to na siłę umieć robić coś dobrze, bo najbardziej bolą niewykorzystane szanse. Życzę wszystkim, żeby nie mieli się nigdy okazji o tym przekonać. Bo ja chyba skorzystałam.