piątek, 19 października 2012

Kalectwo, głupota czy nieodpowiedzialność

Którymś z tych określeń spokojnie mogę opisać ostatnie wydarzenia (oraz wszystkie) w moim życiu. Chyba tradycją stanie się moje coroczne skręcanie kostki, a raczej zrywanie torebki stawowej, co może w końcu doprowadzić mnie do trwałego kalectwa i bliskiego związku z kulami na co dzień (będę utykać jak House?)...

Tymczasem pozostaje mi dwumiesięczna przerwa od grania, co już skutkuje u mnie tak zwanym wkurwem (?) i chęcią wyżycia się na innych osobach,  tym na tych, które się o mnie martwią. Nastał ciężki czas dla domowników przy Fiołkowej.

Od tygodnia zafascynowana jestem obrazem zombich w Dead Walking i nie robię praktycznie nic innego, tylko oglądam ten serial. Zakochana w zombie.

dobranoc


Mam ochotę napisać opowiadanie. O tym co się wydarzyło. Szkoda tylko, że nadal mam (złudną i pewnie całkowicie bezpodstawną) nadzieję, że ta historia jeszcze się nie skończyła, bo aktualne zakończenie sprawia mi swego rodzaju ból.

poniedziałek, 1 października 2012

I wanna be your man

Chcę zapomnieć, choć wcale tego nie chcę. I tak nie mam wyboru - mój mózg robi sobie co chce, doprowadzając mnie miejscami do paranoi.