sobota, 2 marca 2013

Zima

Zima to bardzo dziwny okres,
wszystko zamiera i zatapia się w lodowatym zimnie,
wiosną wszystko odżywa,
co najważniejsze i chęci,
więc jest i nadzieja.

Staję się nieco za bardzo emocjonalna, już dawno nie użyłam słowa "nadzieja" w tak podniosłym znaczeniu.

Nic dwa razy się nie zdarza
I nie zdarzy. Z tej przyczyny
Zrodziliśmy się bez wprawy
I pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
Najlepszymi w szkole świata,
Nie będziemy repetować
Żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie powtórzy,
Nie ma dwóch podobnych nocy,
Dwóch tych samych pocałunków,
Dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
Ktoś wymówił przy mnie głośno,
Tak mi było, jakby róża
Przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
Odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
Z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś- a więc musisz minąć.
Miniesz- a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, wpółobjęci,
Spróbujemy szukać zgody,
Choć różnimy się od siebie,
Jak dwie krople czystej wody.

I żeby nie było tak pięknie: 


piątek, 22 lutego 2013

kocie sprawy


:)

Ze wszystkich czasów, kiedy myślałam o kimś tak często, ten jest najlepszy. Mimo to, muszę się jakoś ogarnąć i nie olać paru rzeczy, czego mogłabym żałować. Ale  to od jutra... (?)